Angielskie wyjście

$0.31

1.55 $ earned

31 views

Click to zoom in
InternetowyKantor.pl
InternetowyKantor.pl added a new post
last year

Zeszły tydzień to w dużej mierze oczekiwanie, a następnie reakcja na wybory parlamentarne w Wielkiej Brytanii. Zgodnie z oczekiwaniami najważniejsze banki centralne pozostawiły stopy procentowe na niezmienionym poziomie, ale nowa prezes EBC zapowiedziała przegląd strategii europejskiego regulatora. Wiele wskazuje, że jesteśmy świadkami zawieszenia broni w wojnie handlowej, co byłoby doskonałym prezentem na gwiazdkę dla światowej gospodarki.

EUR/PLN

Wykres kursu euro do złotego, interwał 1-godzinowy

Od początku grudnia kurs EUR/PLN porusza się w 3 groszowym korytarzu bocznym, z którego pomimo prób nie potrafi się wydostać. W ostatnich dniach byliśmy świadkami próby wybicia poziomu 3,29 zł, do czego ostatecznie nie doszło. Zamiast tego następnie otrzymaliśmy wyraźny ruch w dół (związany m.in. z brytyjskimi wyborami), który dziś zatrzymał się nieznacznie powyżej 4,26 zł, nie będąc w stanie pokonać wsparcia na tym poziomie. Niemniej jest to najniższy poziom od początku listopada i w tej chwili trudno szukać wyraźnych argumentów za umocnieniem wspólnej waluty, dlatego w tej chwili bardziej prawdopodobne wydają się kolejne próby zejścia poniżej tej wartości, a w przypadku takiego scenariusza kolejnego wsparcia należy szukać trochę powyżej 4,25 zł. Dzisiejsze odczyty PMI dla przemysłu w europejskich gospodarkach wyglądają mocno niepokojąco. Po dwóch miesiącach wzrostów tych wskaźników tym razem otrzymaliśmy bezapelacyjne spadki, które dodatkowo wyraźnie rozminęły się z optymistycznym nastawieniem prognozujących analityków. Niestety jest to silny argument za nadchodzącym spowolnieniem, ponieważ nastroje menedżerów wskazują na negatywne nastawienie ich przedsiębiorstw do sytuacji na rynku i rozwoju wydarzeń w przyszłości.

CHF/PLN

Wykres kursu franka szwajcarskiego do złotego, interwał 1-godzinowy

Także na wykresie CHF/PLN postanowiliśmy wyznaczyć trend boczny, w którym ta para porusza się od połowy listopada, a ograniczają go poziomy w okolicach 3,932 zł i 3,888zł. Jeżeli doszłoby do wybicia dolnego ograniczenia, które jest najniższym poziomem od pierwszej połowy listopada, to kolejnego wsparcia możemy szukać przy 3,865 zł. Ponieważ Szwajcarski Bank Narodowy w zeszłym tygodniu nie pokusił się o żaden ruch w kwestii stóp procentowych, to na kurs franka szwajcarskiego w największej mierze wpływa ogólny sentyment na rynkach. W tym kontekście zdecydowana wygrana Partii Konserwatywnej na Wyspach, a co za tym idzie praktycznie przesądzony brexit wraz z końcem stycznia, zdecydowanie poprawił nastroje. Dodatkowo doniesienia o uzgodnieniu pierwszej fazy porozumienia handlowego między USA i Chinami, sprawiają, że inwestorzy są skłonni podejmować większe ryzyko inwestycyjne, a w takim wypadku lokują swoje aktywa także w walutach rynków wschodzących, czyli m.in. w złotym. Właśnie to może być jedną z przyczyn umacniania się PLN w stosunku do głównych walut.

USD/PLN

Wykres kursu dolara amerykańskiego do złotego, interwał 1-godzinowy

Po stabilnym wzroście kursu USD/PLN, który obserwowaliśmy od połowy listopada, przełom miesięcy okazał się kluczowy. Poziom 3,93 zł okazał się za silny i od tego momentu to złoty postanowił pokazać swoją moc. Po rajdzie z 2 grudnia, kiedy w ciągu kilku godzin kurs dolara zaliczył ostry zjazd aż o 4 grosze, możemy zauważyć dalsze wyraźne umacnianie się polskiej waluty, które tak naprawdę zanegowało już większość listopadowych wzrostów i dziś znajdujemy się nieco powyżej 3,82 zł. Z technicznego punktu widzenia wiele wskazuje na to, że możliwe są dalsze spadki i w takim scenariuszu kolejnego wsparcia należy szukać przy 3,80 zł. Wydaje się, że prezydent Donald Trump w sposób bardziej lub mniej świadomy osiągnął cel, o którym mówi od dawna, a mianowicie słabszego dolara, dzięki czemu amerykańscy eksporterzy stają się bardziej konkurencyjni. Słabszy USD jest dostrzegalny nie tylko na parze z PLN, ale też chociażby na głównej parze walutowej świata EUR/USD. Wydaje się, że już cały świat uwierzył, że pierwsza faza amerykańsko-chińskiego porozumienia handlowego rzeczywiście jest osiągnięta. Każda pozytywna informacja z tego frontu jest witana przez rynki z entuzjazmem i sprawia, że inwestorzy bardzo szybko przechodzą na tryb risk-on. Nie powinniśmy jednak jeszcze przesadzać z hurraoptymizmem, przynajmniej dopóki nie zobaczymy podpisów pod tym porozumieniem. Na pozytywny sentyment wpływ na pewno miało też podpisanie zaktualizowanej umowy handlowej między Kanadą, USA i Meksykiem. Dla światowej gospodarki byłoby świetną informacją, gdyby wszystkie te wydarzenia zwiastowały początek końca konfliktów handlowych. Niestety na razie nie możemy mieć takiej pewności. Z amerykańskich danych makroekonomicznych warto będzie zwrócić uwagę w tym tygodniu na odczyty z rynku nieruchomości, rynku pracy, czy też prawdopodobnie najistotniejszą informację o PKB (prognozy mówią o utrzymaniu tempa 2,1%).

GBP/PLN

Wykres kursu funta brytyjskiego do złotego, interwał 1-godzinowy

Rynek czekał, czekał i się doczekał. Wcześniejsze ruchy wydają się przez to wręcz pozorowane, ponieważ gdy tylko napłynęły informacje o zdecydowanym zwycięstwie konserwatystów w wyborach do Izby Gmin, to kurs funta poszybował, błyskawicznie pokonując 11-groszowy dystans i osiągając w szczytowym momencie poziom 5,16 zł, ostatnio widziany prawie 3 lata temu. Ruch ten został w tym momencie zanegowany i bardzo szybko znaleźliśmy się w okolicach 5,10 zł, które możemy zobaczyć także dziś. Możliwe, że cały entuzjazm związany z wyraźniejszym obrazem brexitowej przyszłości został już skonsumowany. Niewykluczone, że zobaczymy jeszcze wzrosty GBP w momencie przegłosowania przez brytyjski parlament umowy rozwodowej z UE. Jednak w dłuższej perspektywie trudno oczekiwać mocnego funta, bo nieuchronność brexitu musi zrodzić pytania o przyszłość Wielkiej Brytanii, a ta wydaje się mglista. Analizy praktycznie wszystkich ekonomistów mówią o tym, że po opuszczeniu Wspólnoty wyspiarską gospodarkę czeka trudny okres. Wiele wskazuje na to, że pewność brexitu zrodzi o wiele więcej niepewności, a w takim otoczeniu ciężko szukać argumentów na korzyść funta szterlinga.

  • 2
  • Comment
    0
ADD IMAGE