Chiny próbują wrócić "po chorobie" do pracy

$0.14

0.70 $ earned

14 views

Click to zoom in
InternetowyKantor.pl
InternetowyKantor.pl added a new post
last year

Analiza techniczna do pracy z dnia 10.02.2020

Koronawirus już tak mocno nie straszy, ale niepewność pozostaje. Jest coraz więcej uleczonych osób, ale niestety rośnie też liczba zakażonych. Mimo to chiński przemysł próbuje wrócić do pracy. Wpływ wirusa na rynki póki co jest nieznany, czekamy na dane makro z Państwa Środka. Silny dolar na szerokim rynku wpływa niekorzystnie na waluty rynków wschodzących. Bank Anglii poprawia notowania funta a Johnson je osłabia.

EUR/PLN

Wykres kursu euro do złotego, interwał 1-godzinowy

Para EUR/PLN w 2019 roku nie przyzwyczaiła nas aż do tak dużej zmienności, jaka ma miejsce w ostatnich dniach. Po nieudanym testowaniu oporu w postaci 4,30 doszło do spadku w okolice 4,24. Od tego momentu znów mamy wzrosty na tej parze, a główną przyczyną takiego stanu rzeczy jest umacniający się dolar na szerokim rynku. Oczywiście swoje znaczenie ma też ciągle aktualny temat koronawirusa w Azji. Teoretycznie napływają korzystne informacje, a mianowicie o coraz większej liczbie uleczonych, mówi się już o nawet 3 tys. Nadal jednak zwiększa się liczba nowych osób zarażonych, co skutecznie blokuje rynki przed nadmierną euforią. Bez znaczenia dla krajowej waluty okazało się posiedzenie RPP. Nadal wśród decydentów polskiej polityki monetarnej dominuje “wait’n’see”, mimo że analitycy w obliczu wyższej inflacji oczekiwaliby zmiany nastawienia. Nie bez znaczenia jest to, że u naszych południowych sąsiadów doszło do podwyżki stóp procentowych. Aktualnie technicznie sytuacja na EUR/PLN nie jest klarowna. Jesteśmy niemal pośrodku kanału, którego oporem i wsparciem są odpowiednio 4,30 i 4,20. W którą stronę podążymy będzie więc zależeć od sytuacji na szerokim rynku i nastrojów tam panujących.

CHF/PLN

Wykres kursu franka szwajcarskiego do złotego, interwał 1-godzinowy

Jeśli mówimy o zagrożeniach na świecie, który bez wątpienia stanowi koronawirus, to od razu na myśl przychodzi bezpieczna przystań dla środków inwestorów jaką stanowi frank szwajcarski. I rzeczywiście od początku roku widzimy mocniejszą szwajcarską walutę w relacji do polskiej. Początek lutego to wystrzał ponad 4,00. W ostatnich dniach jest nieco ulgi dla kredytobiorców frankowych, ale nadal jesteśmy blisko granicy 4,00. Trudno o większe odreagowanie z dwóch powodów. Po pierwsze silny dolar na szerokim rynku powoduje spadki na powiązanej parze EUR/CHF. Z drugiej strony po ogłoszeniu przez USA Szwajcarii jako manipulatora walutowego trudno o większą reakcję SNB. Widać, że ten bank centralny nie jest już tak skory do interwencji walutowych jak wcześniej. Oczywiście pozostaje pytanie, jaka jest granica “bólu” dla pary EUR/CHF i dla szwajcarskiej strony. Mocny frank powoduje, że eksport szwajcarski staje się mniej opłacalny, co w efekcie przekłada się na słabość gospodarczą tego kraju. W przypadku złamania granicy 4,00 kolejnym oporem może stać się ostatnie maksimum w okolicach 4,03.

USD/PLN

Wykres kursu dolara amerykańskiego do złotego, interwał 1-godzinowy

Tak jak już wspominaliśmy powyżej dolar w ostatnich dniach zdominował rynki. EUR/USD spadł poniżej 1,0950, co przełożyło się w ogóle na słabość krajowej waluty ale i także konkretnej pary PLN powiązanej z zielonym a mianowicie USD/PLN. Kurs tej pary testuje dzisiaj poziom 3,90 i nie jest wykluczone, że go złamie. A to dlatego, że po piątkowych bardzo dobrych danych z rynku pracy z USA inwestorzy mogą dalej kupować amerykańską walutę. Do tego analitycy już w kolejnych analizach wiele mówią o wpływie koronawirusa na światową gospodarkę. Oczywiście znaczne zmniejszenie produkcji i eksportu z chińskiej gospodarki zadziała in minus, pytanie tylko jak bardzo. Powoli możemy mówić o częściowym wznowieniu produkcji, ale jeszcze minie trochę czasu zanim chińska gospodarka wróci do pełnej pracy. Jeśli mówimy o niepewności to właśnie dolar stanowi oazę spokoju, bo tamtejsza gospodarka działa prężnie i co najważniejsze stabilnie. Nie można tego powiedzieć choćby o europejskiej, gdzie notujemy wciąż rozczarowujące dane, mówiące np. o spadku produkcji, sprzedaży detalicznej. Po przekroczeniu oporu na 3,90 kolejnym może być tak naprawdę dopiero poziom 4,00.

GBP/PLN

Wykres kursu funta brytyjskiego do złotego, interwał 1-godzinowy

Na brytyjskiej walucie również sporo się dzieje. Najpierw zaliczyliśmy lokalny szczyt na GBP/PLN na poziomie 5,12. Była to konsekwencja utrzymania stóp procentowych na niezmienionym poziomie przez Bank Anglii. Oczywiście wyższe stopy działają korzystnie na walutę tym bardziej jeśli przed samą decyzją prawdopodobieństwo obniżki wynosiło 50-50. Utrzymanie stóp w tym kontekście zadziałało więc z korzyścią na funta, który sporo się wzmocnił. Co ciekawe, po serii słabych danych szansa na obniżkę stóp wynosiła nawet 80%. Finalnie jednak Bank Anglii się nie zdecydował wesprzeć gospodarki już teraz. Od początku lutego Wielka Brytania nie jest już formalnie w UE. I właśnie ta kwestia przełożyła się na spadki funta w ostatnich dniach. Chodzi o wystąpienie Johnsona w sprawie warunków wyjścia. Przypomnieć należy, że Wielka Brytania ma teraz czas do końca roku, by uzgodnić warunki wyjścia z UE. Chodzi przede wszystkim o dostęp do wspólnego rynku. Premier Johnson postanowił jednak przyjąć taktykę złego policjanta i nie chce zbytnio iść na ustępstwa. Bardzo szybko więc inwestorzy zaczęli dyskontować wyjście Wyspiarzy bez umowy i stąd spadki funta. Dla pary GBP/PLN trudno wskazywać poziomy oporu i wsparcia, gdyż sytuacja z brexitem, czy nieprzewidywalność Johnsona, wpływa na brytyjską walutę bardzo dynamicznie.

  • 1
  • Comment
    1
ADD IMAGE
  • Pawel Szachniewicz
    Pawel Szachniewiczlast year

    Proszę Chiny wracajcie Stanom się w głowie poprzewracało ;)

    1