Katastrofa w polskim przemyśle według PMI

$15.60

31.20 $ earned

624 views

Click to zoom in
InternetowyKantor.pl
InternetowyKantor.pl added a new post
11 months ago

Analiza techniczna z dnia 05.11.2019
PMI z Polski nie oddają rzeczywistego stanu polskiego przemysłu. Owszem oznaki spowolnienia docierają z zachodniej granicy ale skala nie jest aż taka straszna jak sugerują wspomniane badania ankietowe. Notowania złotego w relacji do głównych par walutowych świata nadal w trendach spadkowych. Ocieplenie relacji Chin i USA wspierają optymizm na rynkach. Dobre dane z rynku pracy z USA potwierdzają słuszność wstrzymania się Fed z dalszymi obniżkami stóp w tym roku. Będą nowe wybory w Wielkiej Brytanii, termin 12 grudzień.
EUR/PLN

Na EUR/PLN nadal obowiązuje trend spadkowy. Kurs odbił się od wsparcia w postaci 4,25 i nieznacznie rośnie. Nadal scenariuszem bazowym pozostaje dalszy ruch w dół w okolice 4,2350. Sytuacja techniczna skomplikowała się nieco dzisiaj po odczycie PMI dla przemysłu z rodzimej gospodarki. Spadł on do poziomu najniższego od 2009 roku. I trzeba przyznać, że zrzucając to ze spadkiem nowych zamówień do przemysłu można się nieco zaniepokoić. Wygląda na to, że spowolnienie obserwowane w Niemczech w końcu dotarło do Polski. Co ciekawe jednak PMI nie do końca przekładają się w naszym kraju na rzeczywistą produkcję. Choćby we wrześniu wzrost ten wyniósł ponad 5%. Skąd więc wynika ten pesymizm w badaniu ankietowym PMI? Analitycy twierdzą, że w Polsce objętych badaniem o nastrojach jest zbyt mało firm, a do tego mocno powiązanych z zachodnim sąsiadem. Stąd ten wynik jest nieco przesadzony. Bez wątpienia wsparciem rodzimej gospodarki jest mocny popyt zewnętrzny wspierany wsparciem rządowymi programami. Warto więc poczekać na twarde dane by jednoznacznie wskazać czy to tylko chwilowe spowolnienie czy recesja. Trzeba też dodać, że obecny klimat na szerokim rynku służy walutom ryzykownym więc nadal nie wykluczamy ruchu w dół w okolice wspomnianego wsparcia.

CHF/PLN

Powyżej wspominaliśmy o pozytywnym klimacie inwestycyjnym na rynkach i w tym kontekście doskonale wpisuje się wykres CHF/PLN. Kurs jest coraz niżej i zbliża się do poziomu 3,85. Wyraźny risk on na rynkach to z jednej strony ocieplenie relacji USA i Chin. Z drugiej pomogły dane piątkowe z amerykańskiego rynku pracy. Dały one do zrozumienia, że światowy wzrost gospodarczy nie jest aż w takim złym położeniu. W efekcie waluty save haven były w mocnym odwrocie a giełdy osiągają już dawno nie widziane poziomy. Dzisiaj choćby niemiecki DAX znalazł się powyżej 13000 pkt. Kluczowym poziomem dla dalszych spadków będzie złamanie wsparcia na poziomie 3,85. Wydaje się, że jeśli rozejm na linii USA i Chin dojdzie do skutku wraz z podpisaniem porozumienia to poziom ten powinien bez problemu zostać sforsowany. CHF/PLN ma wtedy szansę zejść w okolice 3,80.

USD/PLN

Trend spadkowy na parze USD/PLN również jest nadal w grze. Ostatnie posiedzenie Fed w żaden sposób tego nie zmieniło. Powell może w dość zawiły sposób dał do zrozumienia rynkom, że prędzej zobaczymy obniżkę stóp niż podwyżkę. A to dlatego, że ruch w górę na stopach uzależnia od inflacji ale nie jednego odczytu ale trwałego widocznego wzrostu cen co może sugerować, że Fed będzie tolerował nawet jednorazowe wskazania powyżej swojego celu. Niemniej jednak Powell zasygnalizował rynkom, że trzecie podwyżka zakończyła ten etap i teraz Fed będzie oczekiwał na rezultaty. Finalnie zielony jednak po posiedzeniu stracił na wartości. W piątek z USA napłynęły bardzo dobre dane makro z rynku pracy i wyższy ISM. Teoretycznie więc argumenty za kupnem dolara. Tyle tylko, że w ostatnim czasie jeśli są dobre dane to sugerują, że spowolnienie na świecie może nie być takie groźne i powodują kupowanie ryzykownych aktywów a takowym dolar nie jest. W efekcie widzimy wzrosty na EUR/USD i niewykluczony test oporu na 1,12. Jeśli ten scenariusz się spełni to USD/PLN powinien się skierować w rejony wsparcia w okolice 3,80.

GBP/PLN

Kurs GBP/PLN porusza się w ramach wyrysowanego kanału spadkowego. Ostatnie dni były naprawdę ciekawe dla inwestorów obserwujących zachowanie brytyjskiej waluty. Z jednej strony desperacka próba Johnsona przegłosowania umowy z UE zakończyła się powodzeniem. Do brexitu z końcem października jednak nie doszło bo zablokował go parlament. Obecny premier więc skupił się na temacie rozpisania nowych wyborów. Pierwsze głosowanie zakończyło się niepowodzeniem jednak znów Johnson zaskoczył rynki zmieniając system prawny, który pozwolił przegłosować temat zwykłą większością głosów. Wcześniej potrzebne było ⅔. Planowane wybory odbędą się 12 grudnia tego roku. Jest to jednak czynnik ryzyka i doskonale to widać w notowaniach funta, który w ostatnich dniach nieco stracił. Ważnym poziomem wsparcia będzie 4,90. Oporem w przypadku impulsu wzrostowego będzie poziom 5,00, którego przebicie mogłoby skutkować ruchem w górę do tegorocznego maxa.

  • 1
  • Comment
    0
ADD IMAGE